Ars alit artificem
Jak wszystkie złote myśli, sentencje z kalendarza, trzeba i tę potraktować z należytą dozą sceptycyzmu. Sztuka jest karmicielką manieryczną, roztargnioną i nieobliczalną, ale mimo to istnieje w wybranych imperatyw nauczania wyróżnionych talentem, wytyczania i sankcjonowania celów dla młodych adeptów malarstwa.
Kadra pedagogiczna stanowi istotną siłę każdej uczelni. W 1992 roku rozpoczęła działalność Europejska Akademia Sztuk w Warszawie pod kierunkiem wybitnego artysty Antoniego Fałata. Jest pierwszą niepaństwową uczelnią powstałą w Polsce po okresie transformacji ustrojowej. Wystawa zaprezentowana w Salach Redutowych Muzeum Teatralnego jest pokazem dorobku artystycznego profesorów wydziału malarstwa, grafiki warsztatowej i projektowania graficznego. Sto dzieł metodycznie wyselekcjonowanych spośród 170 sprowadzonych. Dwadzieścia dziewięć osobowości, niekwestionowanych mistrzów współczesnej sztuki.
Są tu koloryści operujący z maestrią światłem, barwą i dostarczający wieloznacznych wrażeń z pogranicza snów, wspomnień i misternie ułożonych pomysłów jak Barbara Szubińska oraz impastowe malarstwo Stanisława Baja bliskie ekspresjonizmu, zarazem proste, otwarte, przesycone nostalgią i potrzebą zatrzymania świata który odchodzi. Jest Zbysław Maciejewski, spadkobierca polskiego modernizmu, twórczy kontynuator malarstwa tego okresu. Wirtuoz w operowaniu światłem. Zmarł w 1999 roku. Był niekwestionowanym autorytetem, bez reszty pochłonięty sprawami sztuki i poprzez sztukę odnajdywał ten najistotniejszy kontakt, jaki może zrodzić się pomiędzy mistrzem i uczniem. I wreszcie spirytus movens Alma Mater: Antoni Fałat - 40 wystaw indywidualnych, ponad 90 zbiorowych, uhonorowany medalem Komisji Edukacji Narodowej za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania. Gest jego pędzla wymownie skrótowy, dominanty kolorystyczne to zgaszony błękit i czerń, detal odchodzący w pejzaż Symbolu. Nieopodal dwa cudowne linoryty Iwony Cur - absolwentki z 2003 roku, dyplomantki Waldemara Szysza.
Można im tylko zazdrościć. Jakiekolwiek były, są i będą nędze i blaski, zawody i klęski ich kariery, rola ich w społeczeństwie, ich miejsce na ziemi będą niekwestionowane. Niechaj nikomu nie przychodzi do głowy pytanie, po co istnieje sztuka - ponieważ świat bez obrazów byłby po prostu niepojęty.
Krzysztof Frey